1

Ciemniejsza strona Greya

Tytuł oryginalny: Fifty Shades Darker

Rok produkcji: 2017

Gatunek: Melodramat

Ocena: 3/10

Wiem, że na to czekaliście! Ja sama nie mogłam się doczekać kiedy będę mogła się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami na temat ‘Ciemniejszej strony Greya’. Zapraszam Was na recenzję filmu, który obecnie, w tym okołowalentynkowym czasie bije rekordy popularności w kinach i na którym krytycy nie pozostawili suchej nitki. Jeśli jeszcze nie macie dość negatywnych komentarzy, to zapraszam na mój.

Obawiam się, że mało jest osób, które nie znałyby historii Any i Christiana. Ona jest szarą myszką, on szare ma tylko nazwisko. W pierwszej części ich burzliwy romans zakończył się dramatycznie i tłumy ruszyły do kina przyjrzeć się jak władczy multimilioner próbuje odzyskać utracone zaufanie.

3

Twórcy od początku zapewniali, że w lutym rozbudzą na nowo uśpione zmysły. Wszystko miało być bardziej, mocniej, intensywniej. Jednak już pierwsze opnie krytyków nie pozostawiały wątpliwości, że to kolejna słaba produkcja, która ma po prostu dobry PR. Poszłam na ‘Ciemniejszą stronę Greya’ z misją zdefiniowania fenomenu tego filmu. Nie liczyłam ani na wzruszającą bajkę o księżniczce i jej księciu w czerwonym porshaku, ani na rasowe porno w cenie biletu, ani na cokolwiek powyżej intelektualnego poziomu ameby. Tak więc zamiast podziwiać mięśnie na klacie Jamiego Dornana walcząc jednocześnie z własną sennością, badałam reakcje zgromadzonej publiczności, szukałam motywów, dla których ci wszyscy ludzie przyszli do kina.

Po pierwsze ‘Ciemniejsza strona Greya’ ma niesamowicie wykształcony wizerunek społeczny. O tym filmie mówią wszyscy, nieważne czy dobrze, czy źle (a mówią źle), najważniejsze, żeby mówili. I ludzie idą do kina pośmiać się, sprawdzić o co tyle zachodu, czy film rzeczywiście jest aż tak słaby jak piszą krytycy i jak daleko posunęli się twórcy tego pseudoporno. Raczej nikt nie traktuje tego jako inspirację. Jest też druga, ciemniejsza strona motywów oglądania ‘Ciemniejszej strony Greya’. Ciemniejsza, bo będzie dotykała dziewczyn, które myślą, że ich życie może kiedykolwiek wyglądać tak jak życie Anastasii Steel. Dakota Johnson moim zupełnie subiektywnym zdaniem jest zarówno z wyglądu jak i z charakteru przeciętna. Dlatego tak łatwo jest się z nią utożsamić… Ale… drogie Panie…niestety… nie tędy droga, ale to temat na osobny post :).

4

5

Z której strony nie spojrzeć na ten film praktycznie wszystko jest na NIE! NIE dla tępych dialogów, NIE dla aktorów, którzy grają swoje role jak dwa kawałki drewna, NIE dla scenariusza, w którym brak zwrotów akcji, brak jednego mocnego punktu zaczepienia, wreszcie NIE dla nieudolnej próby stworzenia filmu pornograficznego, który dotrze do masowego odbiorcy… ‘Ciemniejsza strona Greya’, podobnie jak pierwsza część jest kompletnie pozbawiona zmysłowości, logiki i sensu… Już nie wiem naprawdę co jest bardziej żenujące: sceny (podobno) brutalnego seksu, wątek kryminalny z psychopatyczną eks-uległą Christiana, czy nieskończona ilość absurdalnych scen począwszy od kolacji, na której Ana ustala nowe reguły gry (ściągając w tak zwanym międzyczasie bieliznę), a kończąc na cudownym przeżyciu Christiana katastrofy helikoptera (pilotowanego przez samego Christiana, a jakże!)…

2

Zapytacie czym więc zasłużył na całe trzy punkciki w dziesięciostopniowej skali? Przede wszystkim popularnością, niewytłumaczalnym fenomenem, tym, że mimo tylu potępiających opinii każdy chce go zobaczyć. Na plus jak dla mnie soundtrack pełen fajnych, radiowych hitów. Ja do niektórych nawet biegam :)

Wiecie co? Uwielbiam pisać o filmach, ale w przypadku ‘Ciemniejszej strony Greya’ naprawdę szkoda sobie strzępić język, szkoda eksploatować klawiaturę. Wbrew tytułowi nie będzie szaro! Będzie czarno na białym: Nie polecam, 3/10. Anna Kalemba.

3

Źródło zdjęć (KLIK!)

  • http://yolsh.pl/ Jola (Yolsh)

    Przeraża mnie ten film. :) Przyznam, że przez książkę nie dałam rady przejść.

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      A ja przeczytałam przed ekranizacją pierwszej części bo byłam mega ciekawa o co tyle zachodu, ale straszne to było :) Dlatego przerażenie całkiem zrozumiałe :)

      • http://www.pieknoiminimalizm.blogspot.com/ BogusiaM

        Druga część jeżeli chodzi o książkę była fajniejsza i pewnie dlatego też ludzie tak tłumnie idą do kina. Ja oglądałam w kinie, poszłam z moją klientką 50+. I powiem tak, mi się podobało, chociaż nie jest to najwyższych lotów, wiele wątków zostało pominięte z książki, ale tak jest na ogół. To tylko film. Może właśnie tego w tym filmie brakuje, że akcja dzieje się za szybko, że pominięto wątek psychiatry Graya, jego dzieciństwa (Matka prostytutka), to, że reszta rodzeństwa też adoptowana. Że szef Any był w tym samym domu zastępczym z Greyem i mu zazdrości tego, że Greya zaadoptowali bogaci ludzie. I wiele wiele innych, bez których ten film faktycznie wydaje się być tanim romansidłem, z zabarwieniem erotycznym. Ciekawa po prostu byłam tej produkcji, ale uważam, że nie ma tam w żaden sposób brutalnego seksu i nie będzie. Bo Gray wcale nie jest sadystą, po prostu lubi te wszystkie gadżety, które jakby nie patrzeć powstały dla uciechy ludzi. A jeżeli druga strona się na to godzi dobrowolnie, to czemu nie?

        • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

          Dziękuję Ci Bogusiu za ten wyczerpujący komentarz! :) Jak dla mnie dużo ciekawiej temat seksu pokazali twórcy naszej polskiej ‚Sztuki kochania’! Widziałaś??? :)

          • http://www.zycieinspiruje.pl/ Gabriela | życieinspiruje.pl

            Widziałam obydwa filmy. „Sztuka Kochania” zawładnęła moim sercem od pierwszej już sceny. „Ciemniejsza strona Greya” – tak, podobała mi się. Przykro mi :)

          • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

            Niech Ci nie będzie przykro! :) Moja opinia o ‚Greyu’ jest całkowicie moja 😀 Każdy może mieć inną :*

          • http://www.pieknoiminimalizm.blogspot.com/ BogusiaM

            Jeszcze nie, ale na pewno obejrzę jak będzie w dogodnych dla mnie godzinach;) Super, że taka projekcja również się pojawiła.

          • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

            Polecam gorąco!

  • http://najlepszapora.pl Milena | najlepszapora.pl

    Nie oglądałam ani pierwszej części filmu ani tym bardziej tej, o której piszesz. Książki czytałam to fakt, ale tam mogłam dorobić do wszystkiego swoją wizję i nawet jeśli to było słabe to jednak o wiele łatwiej jest coś upiększyć dopisując do tego swoje wizje i wyobrażenia niż kiedy idziemy po gotowy produkt na ekranie kina. I czy mówią źle czy dobrze ważne że ludzie tłumnie walą do kina i hajs się zgadza 😀

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Dokładnie! :) Nie chciałabyś skonfrontować książki z filmem? Chociaż w sumie to jest przewaga książek nad filmami, że kształtują naszą wyobraźnię :)

      • http://najlepszapora.pl Milena | najlepszapora.pl

        Może i przy pierwszej części miałam takie pokusy, żeby obejrzeć, ale po tych wszystkich opiniach stwierdziłam, że jednak sobie odpuszczę – nie żałuję tej decyzji 😉

  • http://krolowa-karo.pl Królowa Karo

    A ja nie widziałam i mam wrażenie, że uratowałam w ten sposób kilkadziesiąt cennych minut mojego życia :) 😉

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      :) Całe 2 godziny Twoje! :)

  • http://mavelo.pl/ weronika | mavelo

    Czekałam na Twoją recenzję „ciemniejszej strony…” 😀
    Dobrze, że chodziarz muzyka ratuje tą produkcję, zawsze to coś :) Film wydaje się tak banalny, że mam wrażenie, że po tych wszystkich trailerach, którymi był bombardowany internet, znam całą fabułę 😀

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Dokładnie tak jest! 😉 Rozwleczony trailer i tyle! :)))

  • http://www.makehappylife.pl Make Happy Life

    Nie byłam w kinie i pewnie się nie wybiorę. Widziałam pierwszą część i jak będę miała gdzieś okazje obejrzeć w zaciszu to pewnie obejrzę. Czytałam książki i raczej nie spodziewałabym sie po tym filmie żadnych rewelacji. Ci co idą do kina muszą się przygotować, że nic odkrywczego tam nie będzie. 😉

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Dokładnie tak jest! :)

  • http://buster.pw/ Buster

    Nie czytałem i nie oglądałem absolutnie nic z tej serii. To jakiś nadmuchany koszmar, wynaturzenie.

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      😀 Czemu mnie to nie dziwi? 😀

      • http://buster.pw/ Buster

        Hehe, no znamy się już trochę… może szkoda jedynie, że tylko z widzenia 😉

  • http://www.polenka.pl/ Magdalena | Polenka.pl

    Widziałam jedynie scenę z oświadczyn i tak się śmiałam, że mąż zapytał o co chodzi. Opowiedziałam mu, a on zapytał: „Związał ją?”, a ja na to, że nie. Mąż zdezorientowany odpowiedział „dziwne”. Chyba sobie darujemy, bo przez poprzednią część nie mogliśmy przebrnąć.

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      hahaha, no to rzeczywiście może lepiej odpuścić 😛

  • https://marievelte.blogspot.com/ Marie Velte

    Nie wiem jak wytrzymałam pierwsze 20 minut. Mam tylko jedno określenie na ten film. Żałosny.