33

5 filmów nieanglojęzycznych wartych zobaczenia

Dzisiaj w ramach czerwcowej KinoŚwinkowej piątki mam dla Was coś super. Rynek filmowy został zdominowany przez amerykańskie produkcje , ale to wcale nie znaczy, że poza granicami USA nie można uświadczyć dobrych produkcji. Przedstawiam Wam nieanglojęzyczne filmy, które zapadły mi w pamięć na długo i mam nadzieję, że Wam też się spodobają

  1. ‚Mandarynki’

‘Mandarynki’ to film, który kandydował do miana najlepszego filmu nieanglojęzycznego w 2015 roku i przegrał z naszą ‘Idą’. Wtedy mocno zaciskałam kciuki za polską produkcję, ale gruzińsko-estoński dramat wojenny kompletnie mnie oczarował. Abchazja jesienią 1992 roku. Uroczy mandarynkowy sad, cisza. Brzmi bajkowo? Wcale nie jest. Ze względu na trwającą wojnę wszyscy mieszkańcy uciekają z kraju. Jedną z wiosek zamieszkują obecnie tylko Ivo i Markus, którzy zajmują się sprzedażą mandarynek. Po jednej z bitew znajdują oni rannych Czeczena i Gruzina. Zabiera ich do swojego domu gdzie najzagorzalsi wrogowie dochodzą wspólnie do zdrowia. ‘Mandarynki’ to wojna opowiedziana nie dwugodzinną strzelanką, nie hukiem ani rozlewem krwi tylko emocjami i gestami…

3

  1. ‚Pogorzelisko’

Rodzeństwo Jeanne i Simon dowiadują się u notariusza odczytującego testamentem ich zmarłej matki, że mają brata, a ich ojciec żyje. Ostatnią wolą kobiety jest by jej dzieci odnalazły swoich krewnych i przekazały im zapieczętowane listy. Jeanne decyduje się od razu na podróż na Bliski Wschód w rodzinne strony matki. Jej brat początkowo niezbyt zapalony do tego pomysłu wkrótce do niej dołącza i razem poszukują prawdy. Film trudny, do głębi przejmujący, ale warty obejrzenia od pierwszej sekundy do napisów końcowych!

2

  1. ‚Mały Książę’

‘Mały Książę’ to historia, której książkową wersję autorstwa Antoine’a de Saint-Exupery’ego zna chyba każdy z nas. Zastanawiałam się jak twórcy poradzą sobie, by w ciekawy sposób rozwinąć baśń filozoficzną, w której prawdy życiowe to konkretne, pojedyncze zdania tak, żeby seans ‘Małego Księcia’  nie skończył się po piętnastu minutach. Otóż głównym bohaterem nie jest tytułowy ‘Mały Książę’ a zwykła dziewczynka, która poszukuje siebie i swoich marzeń w świecie okrutnie zdominowanym przez dorosłych. Poznaje dziwnego staruszka z sąsiedztwa, który zabiera ją w podróż do magicznego świata Małego Księcia. Film otwiera oczy i daje lekkiego kopa w twarz. Pokazuje on dogłębnie jak bardzo różni się postrzeganie świata przez dzieci i dorosłych. Pokazuje, że powinniśmy czerpać z tej dziecięcej niewinności, wrażliwości i szczerości…

4

  1. ‚Pan od muzyki’

Pan Mathieu rozpoczyna pracę w szkole dla chłopców sprawiających problemy. Nauczyciel muzyki ma zupełnie inną wizję prowadzenia szkoły niż dyrektor placówki, który działa w myśl zasady ‘akcja-reakcja’. Karanie, groźby i zastraszanie są tam na porządku dziennym. Mathieu stawia sobie za cel zaprzyjaźnienie się z uczniami, którzy początkowo są do niego wrogo nastawieni. Z czasem udaje mu się zyskać ich przychylność i zarazić miłością do muzyki. Dokładnie nie umiem powiedzieć czym konkretnie urzekł mnie ‘Pan od muzyki’. Wszystkie francuskie filmy mają w sobie jakąś niewytłumaczalną lekkość i subtelność. To świetne propozycje na leniwy wieczór. Nie jest to produkcja zupełnie cukierkowa, nie ma się nad czym rozpływać i dobrze. Film nie podąża za schematami, nie kończy się happy endem i nie można go wpisać w żadne ramy.

5

  1. ‚Miłość’

Piękna, po prostu piękna propozycja o miłości, której podświadomie pragnie każdy z nas. I w żadnym wypadku nie jest to bezmyślna komedyjka romantyczna. To film, który na długo zapada w pamięć i pozwala wierzyć, że bezgraniczne uczucie to coś, co może się zdarzyć! Bohaterami filmu są Anna i George, para staruszków, którzy mimo swojego wieku starają się żyć pełnią życia- czytają, obcują z kulturą. Ich sielankę zakłóca choroba Anny. Mimo postępującego niedołęstwa, mąż stara się zapewnić żonie godne życie. Łatwo jest kochać, kiedy jest się pięknym i młodym. Cudownie jest patrzeć gdy  biegiem lat uczucie nie słabnie, I nie potrzeba wielkich gestów, ani pompatycznych słów. Wystarczy po prostu być.

1

Kochani moi! Dajcie znać, czy lubicie oglądać nieanglojęzyczne filmy i czy macie w tym zakresie swoich ulubieńców? Czekam na polecenia! :) Studia skończone, mam więcej czasu na filmy! Dobrego weekendu!

Źródło zdjęć (KLIK!)

  • http://mrslifestyle.pl/ Mrslifestyle.pl

    Mały Książę bardzo mi zapadł w pamięć i faktycznie dał z liścia, aby się otrząsnąć, zatrzymać choć na chwilę.
    Ania, gratuluję skończonych studiów! I trzymam kciuki za kolejne kroki i decyzje :)

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Dziękuję Ci bardzo Kochana! :*** Na razie szybki odpoczynek, ale później- będzie się działo! :)

  • Wiola

    Ja bym dodała włoski film Sorrentiniego „Wielkie piękno” :) i koniecznie muszę obejrzeć te, które proponujesz:) szczególnie Małego Księcia, o którym zapomniałam, że wyszedł

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      O! No jasne! A jeśli już przy Włoszech jesteśmy to ‚Koneser’ też bardzo mi się podobał! :) A ‚Małego Księcia’ obejrzyj koniecznie. Jeśli podobała Ci się książka to film mam nadzieję również :)

  • http://krolowa-karo.pl Królowa Karo

    Bardzo lubię kino nieanglojęzyczne i chyba nawet u siebie jakieś filmy recenzowałam. Często te firmy są głębsze i mają więcej do przekazania, niż wielkie hollywoodzkie produkcje.

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      O taaaak, dokładnie! :)

  • http://yolsh.pl/ Jola (Yolsh)

    Mam 5 ciekawych filmów na wakacje. :)

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Cieszę się niezmiernie! :)

  • http://mavelo.pl/ weronika | mavelo

    Myślę, że Miłość to coś dla mnie :) Lubię nieanglojęzyczne filmy, pewnie! Domyślam się, że jest wiele perełek z innych krajów, które nam umykają, ale całe szczęście jest KinoŚwinka 😀 A co do języka to nie mam absolutnie żadnych preferencji czy uprzedzeń :)

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      No powiem Ci, że jak Cię znam to rzeczywiście ‚Miłość’ na pewno Ci się spodoba! :) Także obejrzyj koniecznie. I dziękuję Ci bardzo Kochana moja za miłe słowa! :)

  • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

    Oglądałam tylko „Małego Księcia” i w sumie zawiodłam się. Początkowo zapowiadało się super, a potem mnie rozczarował. Resztę zaś chętnie przejrzę.

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Takie przedstawienie tej historii dla mnie też było dużym zaskoczeniem, ale mi się podobało :) Zachęcam do obejrzenia pozostałych :)

  • Michał13

    Nie mogę przejść obojętnie obok tego postu a tym bardziej nie pozostawić tu komentarza.
    Po pierwsze mowa tu o filmach nieanglojęzycznych które uwielbiam, a pod drugie…
    W tym zestawieniu pojawił się tytuł przy którym zostawiłem mój pierwszy komentarz na tym blogu a mowa tu o tytule „Mandarynki”

    W tej kategorii warto pooglądać np.
    -Charakter (1997)
    -Jabłka Adama (2005) …Czarny humor zawsze na propsie

    Ciekawostka
    Reżyser filmu „Miłość” Michael Haneke w obawie przed amerykańskimi łapami nakręcił remake własnego filmu…
    Zmieniając w nim tylko język (tzn obsadę), oczywiste na amerykańską.
    Haneke twierdzi że gdyby Hollywood zrobił by ten film, to by była tania sensacje i oczywiste z Happy Endem.
    Mowa o filmie… Funny Games (1997) remake Funny Games U.S. (2007)
    Ps. Osobiście widziałem tylko wersje europejską którą nawiasem mówiąc bardzo polecam

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Nie ukrywam Michale, że to Twój komentarz i rozmowa z Tobą mnie zainspirowała do tego wpisu :) wiem, ze TY mógłbyś mi tu wymienić litanię świetnych nieanglojęzycznych filmów :)
      Dzięki za polecenie Funny Games! :) Fajna sprawa :)

      • Michał13

        Bo sprawa z filmami nieanglojęzycznymi wygląda tak…
        Z racji tego że tworzone są w różnych krajach (kulturowo jak i cywilizacyjnie) otrzymujemy różnorodne filmy.
        Lecz na pewno nie gorsze od fabryki snów… Jak by nie patrzeć, to w Ameryce pracują ludzie z całego świata.

        I tu jest sedno sprawy, kto płaci ten ma decydujący głos.
        Hollywood rządzą żydzi, filmy muszą być „poprawnie politycznie” i przede wszystkim przynosić zysk…
        Tak więc można powiedzieć że, w Hollywood panuje cenzura… W kinie europejskim głos decydujący mam reżyser a w Hollywood producent. Historia już zna takie przypadki w których wizja owych filmów tak diametralnie się różniła… że reżyser wydawał swoją wersje ale już na DVD tzw wersje reżyserską a nie producencką czyli tzw wersję kinową.

        • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

          No dokładnie. Tak to niestety działa…. I trochę to smutne, bo filmy przez to tracą na autentyczności. Nie są głosem duszy, wizją tylko po prostu towarem, który ma się sprzedać. Weltschmerz dla KinoManów (z KinoŚwinką na czele)……

  • https://dzem-mydlo-i-powidlo.pl Patrycja

    Mały Książę… Muszę w końcu obejrzeć w wolnej chwili!

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Koniecznie do nadrobienia :)

  • http://www.forkaround.pl Asia | forkaround.pl

    ale się cieszę, że tu trafiłam. Tworzę sobie listę filmów ‚do obejrzenia’ i ostatnio tam nie za wiele. ale właśnie się to zmienia 😀 dzięki!

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Dziękuję! Cieszę się, że pomogłam! :)