3

Karta Unlimited! Tak czy nie?

Dwa lata temu, wczesną jesienią 2016 roku moje życie stało się jeszcze bardziej kolorowe. Świat stał się nagle pomarańczowy, a moim dodatkowym domem zostało kino za sprawą karty Cinema City Unlimited. Chociaż w ciągu tych dwóch lat zmieniło się u mnie wiele, zweryfikowałam priorytety to decyzji o zakupie nie cofnęłabym na pewno.

Na początek kilka suchych faktów: cena biletu do kina w niedzielne popołudnie dla jednej osoby wynosi już prawie 30 zł. Trzydzieści złotych!  Wyjście do kina więcej niż dwa razy w miesiącu wiąże się więc dla zwykłego śmiertelnika z mocnym nadszarpnięciem budżetu. Nie mówiąc już o sytuacji, gdy do kina ten wspomniany śmiertelnik chodzi z drugą połówką, czy (o zgrozo!) z całą rodziną…

1

Na szczęście dla wszystkich wielbicieli filmów, sieć kin Cinema City stworzyło cudowną ofertę. Z pewnością słyszeliście, że za pomocą magicznego kawałka plastiku możecie tymczasowo zamieszkać w kinie i nikt nie będzie pytał dlaczego oglądacie jakiś film po raz siedemnasty. Zdarzają się oczywiście takie miesiące, że repertuar jest ubogi, ale generalnie w każdym tygodniu pojawiają się nowości. Dla osoby, która woli sama na własnej skórze przekonać się czy film jest wart obejrzenia (JA!) jest to rozwiązanie idealne, znikają wszystkie dylematy. Koszt takiego luksusu to w tym momencie 46 zł dla kin spoza Warszawy, a więc wciąż mniej niż równowartość dwóch weekendowych biletów.

2

Na zachętę mogę dodać jeszcze, że na posiadaczy karty w barach kinowych czekają zniżki na kawę i popcorn, a także pokazy przedpremierowe. Minusy mi osobiście niezbyt przeszkadzają – dopłaty do seansów w kinach IMAX czy roczna deklaracja płatności.

Jeśli więc pytacie mnie: tak czy nie? to ja zapytam Was o Waszą częstotliwość wizyt w kinie. Dla wszystkich miłośników kina chyba nie ma lepszego rozwiązania!

PS. Nie jest to wpis w żaden sposób sponsorowany. Pisałam z głębi serduszka.
PS2. Źródło zdjęć (KLIK!)

  • http://www.mypastellife.pl My pastel life

    Za każdym razem jak idę do kina zastanawiam się czy zainwestować w tą kartę. Później sobie przypominam, że nie mam czasu chodzić to kina i pojawiam się raz na jakiś czas. Następnie przychodzi myśl, że może jakbym miała taką kartę, to bym chodziła częściej. Jestem w rozterce, ale zmierzam ku temu, aby ją kupić :) Jeśli chodzi o tą cenę, nie ukrywam, teraz jestem trochę zagubiona 😀 Jakiś czas temu koleżanka mi mówiła, że w naszym mieście kosztuje 44 zł, to jak to z tą ceną jest? Wszystkie miasta po za Warszawą mają za 46 zł czy są jakieś widełki od do? :)

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Teraz się podwyższyła cena! :/
      Hmmm, poleciłabym Ci kupić i spróbować jednak deklaracja jest roczna więc trzeba się dobrze zastanowić :) Jak masz więcej pytań to śmiało pisz! :)