DSCN52855

Urodziny KinoŚwinki!

Macie dzisiaj ochotę na krótką opowieść o KinoŚwince? Nie będzie recenzji, będzie urodzinowy, sentymentalno-nostalgiczny wpis o początkach, niedoszłych końcach, wzlotach, upadkach, zmianach na blogu i w życiu. I o tym jak bardzo, bardzo, bardzo Wam dziękuję za to, że od pięciu lat mnie czytacie!KINOŚWINKA

Pięć lat temu w chłodne listopadowe popołudnie drżącym palcem kliknęłam ‘Opublikuj’ i wypuściłam w internetowy świat swój pierwszy wpis. Do dziś pamiętam ten dreszczyk emocji i kotłujące się w głowie pytanie: „Czy to ma sens?”. Do dziś wspominam jak mówiłam o KinoŚwince garstce przyjaciół i rodzinie zastanawiając się czy nie stwierdzą, że oszalałam :D.

Zgodnie z tradycją w blogowe urodziny dzielę się w Wami cząstką siebie. Piszę o filmach, ale jestem najprawdziwszą w świecie Anią, dla której życie napisało swój iście hollywoodzki scenariusz i chcę, żebyście mnie znali tak jak dobrą kumpelę! Odsyłam do postów z poprzednich lat, w których pisałam o moich różnych dziwactwach:

  1. urodziny (KLIK!)
  2. urodziny (KLIK!)
  3. urodziny (KLIK!)

Na piąte urodziny – 50 faktów o KinoŚwince

  1. Jestem ekstremalnie niecierpliwa – czy trzeba dodawać coś więcej? 😀 Baaaardzo nie lubię, gdy muszę na coś czekać, a jeszcze gorzej jest, gdy muszę na to coś czekać długo. Ale pracuję nad tym.
  2. Mam włosy koloru nijakiego, ale od zawsze bałam się dużych zmian na głowie, więc pozostaną na razie nijakie.
  3. Jestem uzależniona od wielu rzeczy (Internet, kawa, moje ukochane Bielsko) i kilku cudownych ludzi, bez których nie potrafię normalnie funkcjonować (!!!).
  4. Kiedyś nie lubiłam gór. Teraz zdobywanie szczytów to dla mnie najcudowniejsza forma wypoczynku. I ogromnie się cieszę, że mieszkam na południu Polski i mam góry w zasięgu wzroku.
  5. Na ogół jestem ekstrawertyczką, ale znalazłabym też kilka introwertycznych cech.
  6. Byłam szkolnym kujonem, a w wakacje nie mogłam się doczekać, kiedy będzie wrzesień.
  7. W mojej szafie jest sporo ubrań, ale notorycznie nie mam co na siebie włożyć.
  8. Za jakiś czas przestanę być Anią Kalembą i już nie mogę się tego doczekać.
  9. Lubię pić herbatki ziołowe – miętę, melisę, czystek. Wbrew temu co mówią niektórzy- dla mnie one mają smak!
  10. Codziennie robię coś kreatywnego.
  11. Moją ulubioną porą roku jest lato, wiosna i jesień też są w porządku, a zimą lubię tylko święta i narty, chociaż daaaawno nie jeździłam :(
  12. Jestem krótkowidzem i bez soczewek mało widzę. Czasem noszę okulary, ale niezbyt dobrze się w nich czuję.
  13. Pamiętam, że jako dziecko uwielbiałam salceson. Teraz nie mogę na niego patrzeć.
  14. Jestem zodiakalnym rakiem, ale nie wierzę w horoskopy.
  15. Nigdy w życiu nie wyszłabym z domu bez śniadania.
  16. Mam sentyment do wywołanych zdjęć, fotoksiążek i albumów.
  17. Nigdy nie myślałam, że to powiem ale jestem bardzo wrażliwa… Płaczę na ślubach, kiedy jestem smutna i wesoła, wzruszam się często, z różnych powodów i już dawno zaakceptowałam, że to mój nowy sposób na radzenie sobie z emocjami.
  18. Codziennie pakuję torebkę na nowo i sama nie wiem jakim cudem robi się tam bałagan – też tak macie?
  19. Zdobyłam w tym roku Koronę Półmaratonów Polskich, ale kosztowało mnie to tyle wysiłku i poświęceń, że na razie postanowiłam trochę odpuścić bieganie…
  20. Za to życiowo wciąż niezmiennie jestem zabiegana. I uwielbiam to, że mam milion spraw na głowie.
  21. Kiedyś zadzwonili do mnie z radia, żeby wesprzeć mnie przed egzaminem z fizyki. Zdałam. Ale to opowieść na osobny post.
  22. Mam pamięć do szczegółów.
  23. Lubię sport. Dzień zaliczam do udanych tylko wtedy, jeśli solidnie się zmęczę – pójdę pobiegać, zaliczę zajęcia fitness, albo przejadę 20 kilometrów na rowerze.
  24. Po pracy potrzebuję półgodzinnego resetu i pomaga mi w tym ulubiony odmóżdżający serial, nie pytajcie o tytuł 😛
  25. Chciałabym być niższa. Ale chyba już nic się z tym nie da zrobić.
  26. Uwielbiam melancholijne, nostalgiczne balladki. Ale biegam tylko do popowych nowości.
  27. Mam podzielność uwagi. Mogę robić kilka rzeczy na raz i to wcale nie znaczy, że są źle zrobione.
  28. Nie wyobrażam sobie mieszkać w innym kraju niż Polska.
  29. Jeśli chodzi o samochód to potrafię i lubię nim tylko jeździć. Cała reszta, czyli tankowanie, naprawy, mycie, wymiany oleju i opon to dla mnie jakaś totalna katorga… Nie powiem Wam też ile koni i jaki silnik ma moje autko, musiałabym sprawdzić.
  30. Planowałam kiedyś zostać pisarką, potem dziennikarką. Marzyłam też krótko o karierze prawniczki. Ostatecznie zostałam geodetą…
  31. Mam cerę naczynkową, a przynajmniej tak tłumaczę sobie fakt, że często się czerwienię <wstydniś>
  32. Często ‘wydaję’ pieniądze, których jeszcze nie zarobiłam.
  33. Pewnie zostanę uznana za świruskę, ale nie lubię spać. A właściwie nie lubię świadomości, ile czasu ‘zmarnowałam na spanie’…
  34. To już wiecie, ale nie lubię rosołu, a na drugim miejscu najmniej lubianych zup jest krupnik…
  35. Jestem strachliwa. Boję się niedźwiedzi, robaków, myszy, pająków i wieeeeelu innych rzeczy.
  36. Planuję kiedyś nadrobić zaległości z liceum i przeczytać wszystkie arcydzieła literatury polskiej.
  37. Praktycznie nie rozstaję się z telefonem.
  38. Rok 2018 to jak na razie najbardziej przełomowy rok w moim życiu, ale już przebieram nóżkami na zmiany jakie szykują się w przyszłym.
  39. Lubię jeść. Po prostu.
  40. Kiedy zaczynałam blogować nie przypuszczałam, że to wszystko zajdzie tak daleko…
  41. Ostatnio stwierdziłam, że się zestarzałam. A mam dopiero 26 lat…
  42. Odkąd skończyłam studia, studia podyplomowe i praktyki czuję pustkę w swoim życiu… Taki ze mnie kujon. Często myślę czego bym się jeszcze mogła nauczyć.
  43. Zbieram pięciozłotówki do świnki-skarbonki.
  44. Lubię gry planszowe.
  45. Kiedy nie podoba mi się w kinie jakiś film – zaczynam się strasznie wiercić i wzdychać. Ale zawsze zostaję do końca!
  46. Rzadko wychodzę z domu niepomalowana.
  47. Mam długaśną listę wymyślnych potraw, które chcę ugotować w najbliższej przyszłości i mam nadzieję, że starczy mi życia na wszystkie eksperymenty kulinarne, które zaplanowałam
  48. Marzę, by mieć dużą rodzinę – mąż, gromadka dzieci, ładny domek pod lasem i te sprawy.
  49. Kiedy zaczynałam pisać ten post nie przypuszczałam, że tak ciężko mi będzie znaleźć 50 rzeczy, których o mnie nie wiecie. Przyznaję – było mega ciężko. Dobrze, że miałam pomocnika :*
  50. Chyba to już wiecie, ale napiszę dla pewności – mam najcudowniejszych czytelników pod słońcem. Dziękuję Wam za wszystko!

DSCN52882A więc wracając do pytania: Czy to ma sens? Miało! I nadal ma. Blog był i jest dla mnie niesamowitą lekcją pokory i cierpliwości… (swoją drogą lekcja nieodrobiona- nadal jest niecierpliwa hihihi). Początki mojej internetowej działalności nie były łatwe. Miałam wrażenie, że piszę do szuflady, a liczbę odsłon generują z grzeczności tylko znajomi. Na szczęście jestem uparta, bo pisałam dalej. Oglądałam filmy, recenzowałam, polecałam, komentowałam. Nigdy nie chciałam być wielką influancerką, dla mnie zawsze liczyli się czytelnicy! I wiedziałam, że za tymi cyferkami w statystykach kryją się prawdziwi ludzie.

W moim życiu zmieniło się wiele, zmieni się jeszcze więcej. Ale KinoŚwinka była, jest i będzie. Może już nie z taką intensywnością jak kiedyś, ale zawsze. Chcę pisać wtedy, kiedy chcę, a nie wtedy, kiedy ‘wypada’. I w zgodzie ze sobą.

  • Michał13

    Wszystkiego Najlepszego, i cieszę się że wróciłaś do „starej” KinoŚwinki tzn znikł dopisek… https://uploads.disquscdn.com/images/ac9ca4de21ab03e3fb52337eb26756405015e78a9ff69d4cfc627d75b6030f74.jpg PS. Zdjęcie zdobyte z archiwum internetu za pośrednictwem strony „Web Archive”
    Dawno tu pisałem, więc dopiszę słynne już moje „ALE” ale podlinkuj ten post w zakładce „O MNIE”

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Dzięki Michale! Zaskoczyłam Cię czymś?
      Podlinkuję! :)

      • Michał13

        Szczerze, to nie wiedziałem o kilku rzeczach jednakże o zaskoczeniu nie ma mowy.
        Aczkolwiek jest tu jedno wielkie zaskoczenie i ma ono numerację „49”.

        Nie twierdzę że mało mówisz o sobie lecz Twój kunszt literacki jest tak rozwinięty… żeś Ty ze śniadania potrafiła zrobić 50 punktów… Lecz punkty to nic, zwykła statystyka. Jednakże napisałabyś to tak że Adam Mickiewicz przy tobie to mógłby się schować albo przynajmniej uczyć… Niby tylko podpunkty a czyta się jak nowelę, więc bez bajerki że Ci ciężko było.

  • http://www.katastrefa.pl KataStrefa.pl

    Ta strona to przykład wytrwałości i prawdziwej pasji :) tyle ciekawostek ale jakoś tak mam wrażenie że mnie akurat jeszcze nie zaskoczyłaś żadną 😀 chyba się nie najgorzej znamy 😀

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Moja Kochana!!! 😉 No Ty mnie znasz jak mało kto! :)

  • http://pixelkolor.pl Jola | Pixel Kolor

    Wszystkiego najlepszego i kolejnych owocnych lat. Lubię do Ciebie zaglądać. Wiem, co wyświetlają w kinie. :)

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Dziękuję pięknie!!!