4

Przemytnik

Tytuł oryginalny: The Mule

Rok produkcji:

Gatunek: Dramat, Kryminał

Ocena: 8/10

8

Dawno mnie tu nie było, ale tak jak pisałam – wolałam oszczędzić sobie i Wam studium nad kiepskimi filmami. Dziś piszę o czymś wartościowym i czymś, o czym nie wstydzę się pisać. Clint Eastwood i jego ‘Przemytnik’. Zapraszam.

Earl Stone to zakochany w swoich kwiatach ogrodnik, który lilie stawia nawet ponad rodzinę. Pewnego dnia, przy okazji ślubu swojej wnuczki, kiedy problemy finansowe i niechęć bliskich dają się we znaki, przyjmuje propozycję pracy, która ma polegać na jeżdżeniu samochodem od punktu A do punktu B. Nieświadomie staje się największym w historii przemytnikiem narkotykowym.

1

Mogłabym napisać tylko tyle, że nad reżyserią czuwał Clint Eastwood i że wcielił się on także w rolę tytułowego przemytnika. Prawdopodobnie wystarczyłoby to, żeby stwierdzić, że film jest wart obejrzenia. Pomimo swojego wieku Eastwood trzyma wciąż ten sam, wysoki poziom. Czuć tą lekkość i dystans, którą znamy już z poprzednich filmów.
Na podziw zasługuje również Bradley Cooper, jako  Agent DEA i Andy Garcia w roli przywódcy kartelu narkotykowego. Oboje nie pojawiają się na ekranie zbyt często, ale te nieliczne sceny z ich udziałem są ciekawym przerywnikiem w dość monotonnym głównym wątku.

3

Filmów o mafiach narkotykowych było już w historii wiele, ale chyba żaden nie wzbudził we mnie takich przyjemnych emocji. Earl Stone pseudonim Tata, w tej swojej nieświadomości jest świetny! Po prostu nie da się go nie lubić i nie kibicować mu w popełnianiu przestępstw. Bo tak właściwie nie o pieniądze tu chodzi, a o próbę odkupienia win i straconego czasu. To nie tylko historia przemytnika (niech Was nie zmyli tytuł). To historia udręczonego starca, który za wszelką cenę próbuje odzyskać szacunek i zaufanie rodziny. Film pokazuje wyraźnie, co jest w życiu najważniejsze.

5

2

Niestety nie jest to film bez wad… Ocenę całości obniża zakończenie, które jest nieprzewidywalne, ale przy tym… słabe. Nie chcę zdradzać zbyt wiele szczegółów, mam nadzieję, że przekonacie się sami.

Czekam na kolejny film Clinta Eastwooda. Mam przynajmniej pewność, że się nie zawiodę.  To twórca, którego praktycznie nic nie może zatrzymać. Pośród tylu reżyserów, aktorów i scenarzystów jest jak światło. I niech świeci jak najdłużej. :)

Źródło zdjęć (KLIK!)

  • http://krolowa-karo.pl Królowa Karo

    Jak Clint Eastwood to musi być klasa! Będę oglądać!

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Super! :)

  • Michał13

    Zakończenie jest przewidywalne… bo w filmach Clinta jest jak że samym Eastwoodem. To człowiek o dwóch twarzach… z kapeluszem i bez. Zawsze lubiłem zakończane historii wg. szanownego reżysera i tym razem jest tak samo… Taki happy end ale bez tęczy, w stylu westernowym. Cytat:„Widzisz, przyjacielu, na tym świecie są dwa rodzaje ludzi. Są ludzie z naładowanymi pistoletami i ci, którzy kopią. Ty kopiesz” . Dobry, zły i brzydki

    • http://www.kinoswinka.pl/ Ania Kalemba

      Trafna uwaga. Pozdrawiam :)

      • Michał13

        I ja również pozdrawiam.

        PS. Ostatnio przeczytałem że będziesz recenzować filmy nie koniecznie kinowe. Więc mam ogromną nadzieję że pojawi się tu film „Deadwood: The Movie” premiera 31 Maja.